Co pół roku I-Metria przeprowadza gruntowne badanie polskiego handlu elektronicznego B2C. Z ostatniej, szóstej edycji wynika, że obroty polskiego e-handlu wprawdzie rosną, ale liczba sklepów internetowych nadal się zmniejsza. Mimo recesji aż 87 proc. badanych sklepów twierdzi, że przynosi zyski.
Dane gromadzone są głównie na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród sklepów internetowych oraz wywiadów eksperckich. W Polsce działa obecnie 660 sklepów internetowych. W ostatnim półroczu ich liczba zmalała o 90, co jest stałą tendencją od połowy 2001 roku. Zdaniem analityków I-Metrii, spadek liczby sklepów internetowych jest spowodowany coraz większym racjonalizmem w podejściu do e-biznesu.
E-przedsiębiorcy nie znajdują już inwestorów do prowadzenia niedochodowego biznesu i na rynku zostają jedynie przedsięwzięcia, które się na bieżąco finansują. Internet dla większości polskich e-sklepów (79,5 proc.) jest jedynie dodatkowym kanałem dystrybucji towaru, a dla 20,5 proc. stanowi jedyny kanał sprzedaży. Nie jest to też na ogół preferowane medium dystrybucji towarów. 6,6 proc. sklepów przyznaje, że sprzedaje w Internecie po wyższych cenach, 58,2 proc.(!) odmówiło odpowiedzi na to pytanie, a 26 proc. badanych sklepów twierdzi, że sprzedaje w Internecie po niższych cenach niż w tradycyjnych oddziałach handlu detalicznego.
Największą plagą sklepów internetowych są lekkomyślni klienci. Właściciele sklepów przyzwyczaili się już jednak do wybryków niektórych swoich klientów. Piotr Kasprowski, prowadzący Antykwariat.Literacki.com, niejednokrotnie spotyka się z tym, że klienci nie odbierają zamówionych przesyłek. Podobnie dzieje się w innym sklepie internetowym: – Zdarzają się nieodebrane paczki, lecz stanowią one niewielki procent zamówień – mówi Grzegorz Bielecki, szef Działu Sprzedaży i Marketingu Vivid.pl. W tej sytuacji trudno się dziwić, że strategia sklepów internetowych nastawiona jest na pozyskiwanie lojalnych klientów.
Stali klienci sklepów internetowych są głównym źródłem wzrostu obrotów. O ponad 10 punktów procentowych wzrósł w ostatnim półroczu odsetek sklepów, które premiują wiernych klientów – obecnie 72 proc. sklepów internetowych nagradza swoich stałych klientów. Sposoby utrzymania stałych nabywców mogą być rozmaite: 83 proc. sklepów stosuje upusty cenowe, 35,5 proc. dołącza upominki do zamówienia, 20 proc. oferuje darmową dostawę, a 14,5 proc. premiuje swoich klientów poprzez specjalne preferencje.
Najpopularniejszymi formami płatności pozostają nadal zaliczenie pocztowe (67 proc. badanych sklepów) oraz zapłata przy odbiorze dostawcy (kurierowi) – 58 proc. Najwięcej sklepów (72 proc.) oferuje dostawę zamówienia za pośrednictwem Poczty Polskiej. Dużą popularnością cieszy się również przelew z banku internetowego – tę formę oferuje 52 proc. sklepów. Mimo agresywnej kampanii w Internecie nie przyjęła się płatność przez CitiConnect, zaledwie 1,8 proc. wszystkich płatności odbywa się w ten sposób. 52 proc.sklepów internetowych zapewnia darmową dostawę powyżej ustalonej kwoty (minimum waha się od 100 do 200 złotych).
Zdaniem Krzysztofa Jerzyka, wiceprezesa największego polskiego sklepu internetowego Merlin.pl, jakość usług firm dostarczających przesyłki wciąż jeszcze jest niedostateczna: – Jest coraz lepiej, ale klienci oczekują wyższych standardów – mówi.